forum lakiernicze
młynki w kuchni

Temat: Po ilu km te plastiki w E12?
Mi plastiki po 10 tys. jakoś się trzymają. Ale kiedyś zgłaszałam świerszczenie na Forum i podpowiedziano mi, że to może być rozszczelnienie kolektora. Byłem sprawdfzili, ze jest OK. No i kiedyś przez przypadek wyłaczyłem nawiew i przestało piszczeć. Okazało się, że to wentylatoprek albo silniczek od niego. Niby przesmarowali mi oba elementy w ASO pod Toruniem ale w drodze na wakacje dalaj mi czasem piszczało. Teraz oddawałem do ASo do drobnej naprawy lakierniczej i poprosiłem o ponowne przesmarowanie. .Dziś odebrałem i narazie nic nie słyszałem MOże będzie OK
Źródło: forum.corollaclub.org/viewtopic.php?t=1844



Temat: Powstają kratery podczas schnięcia lakieru.
Witam.
Na wstępie witam wszystkich, ponieważ jestem nowy na forum

Z wyuczonego zawodu jestem technik – mechanik, a amatorsko początkujący lakiernik
Jednak kilka samochodów już polakierowałem i wyszły OK.

Mam problem, gdy polakieruję element np. zwykłym akrylem i lakier ładnie „siądzie” a podczas dosychania robią się takie „dziurki”, jakby powierzchnia była źle odtłuszczona. Jednak to dzieje się podczas schnięcia (ok. 10 minut po nałożeniu trzeciej końcowej warstwy), wcześniej lakier ładnie kryje i wygląda bosko, a później te kropki…

Co robić, co robię źle?
Zastanawiam się czy to nie dzieje się prez dodawanie antysilikonu do lakieru? A może używam „taniego” rozpuszczalnika (KAR-a, przy akasolu tak się nie działo), stary utwardzacz mi sprzedają? Do odtłuszczania powłoki stosuję zmywacz silikonowy.

Nie mam komory lakierniczej, lakieruję w garażu z wentylacją.
Poniżej przykładowe zdjęcie. Raz zdarzyło mi się to samo przy lakierowaniu bezbarwnym (clarem).

Bardzo proszę o poradę jak temu zapobiegać?



Pozdrawiam
Źródło: lakiernictwo.org.pl/viewtopic.php?t=2644


Temat: wlasna dzialalnosc-pomoc
Niestety to bardzo przykre, ale .... prawo "nie działa wstecz". Oznacza to, że istniejące obiekty stosują się do przepisów na mocy których otrzymały pozwolenie na funkcjonowanie, a nowo powstające do tych przepisów które obowiązują w chwili zatwierdzenia projektu budowlanego ( wydania decyzji z pozwoleniem na budowę ) ... to w mniejszym stopniu dotyczy ochrony środowiska bo tu raczej wszystkich obowiązuje to samo ... raczej .... bo jak ktoś ma pozwolenie na emisję z przed pięciu lat to może sobie pozwolić na więcej niż ten co o takie pozwolenie wystąpi dziś.

Dlatego każdy kto poważnie myśli o budowie w przyszłości ( nawet dalekiej ) własnej lakierni powinien troszeczkę zainwestować w projekt, formalności i uzyskanie pozwolenie na budowę na posiadanej działce, bo to jest ważne 3 lata ... a jak założy książkę budowy to ma na jej skończenie kolejnych 10 lat ... i w tym czasie niech się przepisy zmieniają ... taki inwestor jest cały czas "na prawie". To takie .... zatrzymanie czasu ... bo wtedy nowy pomysł władz Gminy ... o przeznaczeniu terenu np. pod turystykę ... już go nie dotyczy ( niektórzy tu na Forum coś o tym wiedzą )
Źródło: lakiernictwo.org.pl/viewtopic.php?t=2176


Temat: Probe'90 GL manual 2,2 do sprzedania :(
Z żalem muszę sprzedać niestety mojego Probasa - jak w temacie.
Czerwień meksykańska, aryginalne alu-felgi, klima (do napełnienia)
Do tego dorzucam gratis zderzaki w tym samym kolorze i komplet kół stalowych na zimę. Silnik w najlepszym porządku (jak sądzę).
Do roboty natomiast jest tylnie zawieszenie (głównie prawy teleskop się chyba skończył) i poprawki blacharsko - lakiernicze.
Od momentu zakupu nie zamykają mu się lampy. Nic z tym nie robiłem, więc nie wiem, dlaczego.
Cena do uzgodnienia.
Ponieważ nie bywam raczej na tym Forum, proszę o ewentualne odpowiedzi na yasieq@foka.pl lub 501-203-426.
A na marginesie pozdrawiam Siedlce
Greyg wie dlaczego.
Aha, lokalizacja - Bytom, woj, śląskie
Źródło: ford-probe.net/forum/viewtopic.php?t=826


Temat: Opel Astra II 98.99

 
Dziekuje. Pieniactwo? Raczej rzeczowe odpieranie brzydkich zarzutów. A jak mam reagowac gdy zarzucasz mi oszustwo? Nie bedzie zadnej umowy, bedzie faktura vat-marza za oplacone w 3 dni auto wystawiona przeze mnie, ewentualnie bez oplat (np. dla handlarzy) umowa ze mna na moj niemiecki meldunek. Jesli masz chwilke to zapraszam do przeanalizowania wszystkich napisanych przeze mnie stu kilku postów (masz taką opcję - zobacz wszystkie posty),a zrozumiesz ze nie masz do czynienia z tzw. handlarzem, a z importerem placacym podatki od kazdego auta, wrecz wysmiewam tzw. umowy z Niemcem, tym bardziej ze wiekszosc podsuwajacych takie umowy nie widziala tego wlasciciela na oczy.

Mialem juz nic nie pisac...auto przyjechalo, jest juz w zasadzie sprzedane. Stan naprawde niewiarygodnie ladny, powloka lakiernicza 120-140 um w kazdym miejscu. Na przegrodzie pod maską nawet nie ma przewidzianego miejsca na jakiekolwiek wygluszenie, prawdopodobnie w tej wersji 75 PS ono nie wystepuje. O czym zarowno ja jak i Ty nie mielismy wczesniej pojecia, ja nie musialem miec a Ty wyskakujac z tekstem o zerwaniu przez wiatr po prostu przegiales. Komu tzw. osoba trzecia uwierzylaby czytajac naszą dyskusję? Handlarzykowi ktory wrzucil niewyrazne zdjecia, czy kolesiowi ktory zgrywa autorytet podwazajac kazde moje slowo? Czy rzeczywiscie, tak z reka na sercu nie chodzi Ci o poklask? Naprawde osoba oferująca na tym forum ładne sprawdzone auto ma ciężkie wyzwanie.

Wiem, to nie jest Wasza wina, to niestety spowodowali nieuczciwi handlarze, zaufanie do tej branży jest bardzo niskie.Ty jednak twierdzac ze nie wrzucasz wszystkich sprzedawcow do jednego worka w kazdym zdaniu zaprzeczasz sam sobie. Wiecej wiary w ludzi, dla niektorych taką samą satysfakcję jak zarobek przynosi takze zadowolony klient. Uwielbiam takie sytuacje, gdy przywoze samochod dla ktorego chwilowo nie mam klienta, wystawiam go w internecie. Telefon z drugiego konca Polski, pytanie czy aby na pewno bez wypadku, czy serwis, czy zrobione oplaty. Agresywny klient zapowiada sie na rano, dodajac ze najezdzil sie po calej Polsce, naogladal zlomow, wszyscy klamia i jezeli cos nie bedzie gralo to oni jadą w 3 osoby i zobaczymy. Przyjezdzaja rano, sceptyczne miny, niechętne nawet przywitanie. Podchodzą do auta...ooo, niemozliwe fabryczny lakier, za chwilę dokumenty, oryginalna książka, papiery z kolejnych lat TUV z przebiegami, 2 komplety kół, radio...patrzą na mnie jak na kosmitę. Jeszcze nie wierzą , sprawdzają auto 2 godziny, ale auto zabierają. Za tydzien niesmialy telefon, brat czy inny szwagier szuka auta, bedzie do Pana dzwonil, jak auto to tylko od Pana...Człowieku, ja trzy czwarte samochodow sprzedaję bez ogloszenia, co się komu bardziej opłaca, kwitnięcie przez miesiąc z kilkoma złomami na allegro w poszukiwaniu jelenia czy szybkie sprawne transakcje na ładnych autach? Moze nizszy zarobek jednostkowy, ale to idzie w ilość. Niestety debile handlarzyki w większości tego nie rozumieją. Nabijasz się ze straszę telefonem do właściciela, ja nadal będę się upierał ze bez znajomosci języka nie kupi się w Niemczech ładnego samochodu. Który z Twoich bajkopisarzy zna ten język? A wszyscy mają igły od właścicieli. Zenada.

Zalozyciel tematu tak czy siak nie byl zainteresowany ofertą, zatem temat naprawdę uwazam za zamknięty.
Źródło: bezwypadkowe.net/showthread.php?t=13251




© młynki w kuchni design by e-nordstrom